Jestem zwolenniczką robienia czegoś z niczego, najlepiej jak najszybciej i ze wspaniałym efektem. Te muffiny mogę całkowicie polecić, jako spełniające każde z kryterium. Wrzucamy wszystko do miseczki, mieszamy, pieczemy, jemy i podajemy :) Idealne na spotkania z przyjaciółmi albo na drugie śniadanie. Kiedy przyniosłam je świeże do szkoły, po kilku minutach zostałam z pustym pudełkiem i okruszkami...dobrze, że chociaż smakowały :DSKŁADNIKI:
- 70 g cukru
- 150 g mąki
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej (jeżeli dodamy odrobinę więcej, muffiny urosną większe)
- 9 łyżek wiórków kokosowych
- 120 g roztopionego masła
- odrobina soku z cytryny
- szczypta soli
W miseczce umieszczamy na początku składniki suche, mieszamy je ze sobą. Następnie dodajemy wszystkie składniki "mokre" (to znaczy masło i sok z cytryny) i dokładnie wszystko mieszamy, aby otrzymać dość gęstą masę, w pięknym kolorze. Przygotowujemy foremki, w których umieszczamy papilotki. Wlewamy powstałe ciasto do foremek (papilotek), tak aby każdą zapełnić powyżej połowy. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, na około 15-20 minut. Prawda, że proste?

Jeżeli macie zdjęcia swoich słodkich, prostych "muffinowych" (i nie tylko) wypieków i chcecie się nimi pochwalić, prześlijcie je do mnie razem z przepisem na adres: bathandcookie@gmail.com Umieszczę na pewno :D
Wstaw jak zrobić naleśniki:D KK
OdpowiedzUsuńObiecuję, że niedługo się pojawi:)
UsuńJa ostatnio piekę muffinki bananowe, całkiem są niezłe! Ale te chyba też kiedyś przetestuję :D
OdpowiedzUsuńZachęcam więc do zrobienia zdjęć, wysłania ich razem z przepisem...umieszczę na blogu :D
Usuń