Przepis na najprostsze ciasteczka, jakie kiedykolwiek robiłam. Smakiem przypominają te, które możemy znaleźć w Subway'u. Czekoladę można zastąpić ulubionymi bakaliami czy orzechami.
Idealne do gorącej herbaty, po powrocie do domu w zimowy dzień. Wspaniały pomysł na upominek - ciasteczka ukryte w ozdobnym pudełku i przewiązane śliczną kokardką będą na pewno ciekawsze niż czekolada, którą zazwyczaj "dorzuca się" do prezentu.
SKŁADNIKI:
- niepełna szklanka cukru
- 1 kostka miękkiego masła
- 2.5 szklanki mąki
- 1.5 tabliczki czekolady (używam zazwyczaj mlecznej)
- 1 jajko (jeżeli małe to dwa)
- po pół 0,5 łyżeczki sody i soli
Na początku ucieramy masło z cukrem, najwygodniej i najszybciej mikserem. Drobno kroimy czekoladę Do słodkiej masy dodajemy jajko, mąkę oraz sodę i sól. Mieszamy wszystko razem, ewentualnie możemy zmiksować. Do powstałego ciasta dodajemy kawałki czekolady i ponownie mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Umieszczamy na blasze arkusz papieru do pieczenia, na nim układamy kawałki ciasta, uformowanego w niewielkie, owalne placuszki. Powinny znajdować się w odstępie, gdyż ciasteczka szybko rosną. Pieczemy je ok. 10 -15 minut. Gotowe - szybkie, proste i smaczne :>


hej, na pewno wypróbuję! lubię takie proste przepisy na szybkie ciasteczka :D
OdpowiedzUsuń